SOCIAL MEDIA
Daria Rybicka - dietoporady | Jak przygotować się do porodu
45
post-template-default,single,single-post,postid-45,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_from_right,qode-content-sidebar-responsive,transparent_content,columns-3,qode-theme-ver-13.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Jak przygotować się do porodu

Czy można przygotować się do porodu?

Moim zdaniem jak najbardziej tak. Miałam piękny poród. Pokażę Wam, co sprawdziło się u mnie.

Nastawienie do porodu

Zasada, którą z góry przyjęłam – porodu nie da się zaplanować! Bardzo lubię to robić, ale miałam świadomość, że planowanie w tym wypadku nie ma sensu. Wręcz może doprowadzić tylko do niepotrzebnych nerwów jeśli coś będzie szło nie po mojej myśli. W związku z tą pewnego rodzaju niewiadomą chciałam zadbać o swoje poczucie bezpieczeństwa. Tutaj, pewnie każda z nas do tego stanu potrzebuje innych rzeczy. Poniżej te punkty, które mi pomogły.

Osoba towarzysząca

Nie wyobrażałam sobie być w tym momencie sama. Kobieta potrzebuje wsparcia bliskiej osoby. Dla nas było naturalne, że będziemy z Jarkiem razem witać na świecie nasze dziecko. Potrzebowałam Go by czuć się bezpieczniej. Rozumiem jednak pary, które nie chcą aby mężczyzna uczestniczył w całym porodzie. Z mojej perspektywy istotna byłaby wtedy obecność innej wspierającej osoby – chociażby doula.

 

dietoporady-daria-rybicka-jak-przygotowac-sie-do-porodu-00001

zdj. Jos Verhoogen

Wybrać lekarza prowadzącego ciążę

Myślę, że to jeden z ważniejszych punktów. W ciąży z Kubusiem ciążę prowadził lekarz pracujący w Szpitalu, w którym rodziłam. Dało mi to duże poczucie bezpieczeństwa. Obawiałam się, że z uwagi na popularność szpitala mogą mnie odesłać do innego szpitala jeśli nie będzie miejsc. Dodatkowo lekarz uzupełnił na ostatniej wizycie „kartę porodową” – standardowo informacje te są zbierane przez położną przy przyjęciu do szpitala. Nie muszę chyba opowiadać jak czujesz się mając skurcze i odpowiadając na „milion pytań” nieistotnych zupełnie w tym momencie…. Przeżyłam to przy pierwszym porodzie i cieszę się, że ominęło mnie to tym razem.

Prywatna położna

Rodziłam w Szpitalu św. Zofii przy ul. Żelaznej w Warszawie. Nie miałam wykupionej położnej. Po doświadczeniach porodu z Julciem (w trakcie którego miałam kontakt z kilkoma położnymi) widziałam, że są to kobiety naprawdę „na poziomie”, wspierające i z dużym doświadczeniem. Przy drugim porodzie również byłam zadowolona (podobnie jak koleżanki z pokoju) więc myślę, że nie jest to niezbędny wydatek (ok. 1500zł). Chyba, że masz poczucie, że jest to konieczne do Twojego spokoju i poczucie bezpieczeństwa.

Oswojenie się ze szpitalem

Warto iść na szkołę rodzenia w miejscu, w którym chcesz rodzić. Można poznać położne, które w nim pracują, ich nastawienie i styl pracy. Często jest również możliwość obejrzenia szpitala. Oczywiście pomocne są także informacje przekazywane na zajęciach. Przy pierwszej ciąży dało nam to duże poczucie bezpieczeństwa. Wiedzieliśmy czego się spodziewać (przynajmniej w teorii ;))

Strona internetowa szpitala. Można tam znaleźć chociażby informacje co zabrać ze sobą ze szpitala. Zobaczyć zdjęcia sal itp.

dietoporady-daria-rybicka-jak-przygotowac-sie-do-porodu-00002

zdj. Ashley Marston Photography

Świadomość swojego ciała

Wiedziałam czego mogę się spodziewać (zarówno pod kątem psychicznym jaki i fizycznym). Wiedza jak przebiega poród, jak wygląda fizjologia tego momentu, jakie sytuacje mogą się zdarzyć bardzo mi pomogła. Podobnie jak spora świadomość swojego ciała. Dzięki dużej uważności (jeszcze w trakcie ciąży) nauczyłam się odbierać sygnały płynące z organizmu, rozpoznawać jego potrzeby i na nie reagować. Domyślam się, że może wydawać się to trudne do zrealizowania. Uwierzcie mi – można się tego nauczyć. Ja większą uwagę zaczęłam do tego przykładać w ciąży i okazało się to bardzo cennym doświadczeniem. Pewnie łatwiej jest kobietom aktywnym fizyczne przed porodem, ćwiczące pilates czy jogę, medytujące itd.

Chodzi o to aby wsłuchać się w swój organizm. Nauczyć się rozpoznawać jego potrzeby, by później w czasie porodu móc na nie sprawniej reagować. Mi np. pomogło to, że miałam „wypracowane” oddychanie przeponą. Szybko odbierałam czego potrzebuje mój organizm np. jaką pozycję powinnam przybrać, w jaki sposób oddychać itd. Lubię pływać, dobrze czuję się w wodzie, bardzo mnie to relaksuje. Wiedziałam, że jeżeli będzie taka możliwość to chciałabym urodzić w wannie żeby złagodzić ból i czuć się bardziej komfortowo. Trzeba zaufać swojej intuicji.

Przed porodem warto również poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą pozycji, w których możesz rodzić oraz jakiego rodzaju formy łagodzenia bólu są dostępne w szpitalu.

Każdy poród jest inny, tak jak każda z nas jest inna.

 

Napiszcie co sprawdziło się u Was. Jakie są Wasze doświadczenia?
Mam nadzieję, że choć trochę pomożemy przyszłym mamom przygotować się do tego dnia.

No Comments

Post A Comment