Daria Rybicka - dietoporady | Dlaczego wywar warzywny, a nie mięsny
2618
single,single-post,postid-2618,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-content-sidebar-responsive,transparent_content,qode-theme-ver-10.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive
Processed with VSCO with a5 preset

Dlaczego wywar warzywny, a nie mięsny

 

Bulion w kuchni to podstawa

Robisz raz, wykorzystujesz przez kilka dni. Zrób większą porcję, przygotuj mocno skoncentrowany wywar i zamroź go w kostkach, woreczkach na lód, niewielkich pojemnikach, czy w słoiku.

 

Dlaczego gotuję zupy na wywarach warzywnych?

Zupy na wywarach warzywnych są lżejsze, mają mniej tłuszczu, są mniej kaloryczne.

Poza tym gotując zupy na mięsie/ kościach pamiętajcie, że do takiej zupy przechodzi wszystko to, co się w nim znajduje. Również te składniki, których z pewnością nie macie ochoty jeść, a które zmagazynowały się w mięśniach i kościach. Składniki, które były wykorzystywane przy hodowli zwierząt – hormony, antybiotyki, środki ochrony roślin z paszy. Dostać obecnie w sklepach drób dobrej jakości to nie jest prosta sprawa..

W kościach odkładają się uboczne produkty przemian metabolicznych, metale ciężkie, toksyny. Do tego kwestia tłuszczu zwierzęcego. Są czynnikiem miażdżycotwórczym i zawałotwórczym. Poza tym tłuszcz jest doskonałym domem dla szkodliwych związków, które magazynują się w organizmie (w tym toksycznych w większych ilościach ).

Jeszcze odrębną kwestią jest to, że generalnie jadamy za mało produktów pochodzących od roślin. W diecie polaków zdecydowanie dominują produkty zakwaszające organizm – w tym mięso i kości wykorzystywane w bulionach.

Jeżeli chcesz dać szansę organizmowi na odkwaszenie warto wykorzystać bulion warzywny.

 

Co zrobić aby bulion warzywny był smaczny?

Przede wszystkim wykorzystaj świeże, ładne warzywa. Zasada jest prosta „Nie żałuj warzyw” 😉 jak mawiała babcia.

Zrób dużą porcję, przygotuj sobie skoncentrowany bulion (odparuj wodę) i śmiało możesz go zamrozić. To naprawdę doskonała metoda, aby ułatwić sobie gotowanie. Taki wywar można wykorzystać do zupy, czy sosu.

 

Processed with VSCO with a5 preset

 

Jak zrobić bulion warzywny

Świeże warzywa obrać, umyć, włożyć do garnka. Zalać zimną wodą i gotować ok. 45-60 min na bardzo małym ogniu, kiedy bulion zaczyna się gotować przykręcam jeszcze gaz i gotuję pod przykryciem.

Z bulionem chodzi o to, aby dać mu czas, aby wydobyć z niego cały smak.

Bulion to baza do dania, które będziesz przygotowywać. Z dodatkami i ilościami składników możesz kombinować.

  • 2-3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • kawałek selera, jeśli masz kawałek selera naciowego
  • kawałek pora
  • cebula (możesz ją opalić na patelni)
  • natka pietruszki pęczek
  • liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól,
  • woda ok. 2 litrytaki podstawowy zestaw możesz wzbogacić np. selerem naciowym, ząbkiem czosnku, kawałkiem kapusty, czy przypraw (kolendra, kmin rzymski, kminek). Sos sojowy, imbir, czy olej/ oliwa.

 

Wskazówka – z warzyw pozostałych po wywarze można przygotować pastę np. na kanapki. Takie warzywa nie są już bardzo wartościowe pod kątem wartości odżywczych, ale można je potraktować jako bazę do pasztetów czy past (np. zmiksować z fasolą np. gotowana na parze + pomidory suszone).

Jedna z moich Pacjentek miksowała pozostałe warzywa i mroziła je w pojemniku na lód. Tak przygotowane kostki wykorzystywała później jako bazę np. do sosu. U mnie się to nie sprawdziło, ponieważ nie robię sosów, ale warto spróbować.

 

Wywar z warzyw czasami wykorzystywany jest jako ” zupa poranna” – bazą jest bulion warzywny, można dodać jakiś dodatek 0 płatki, kaszę. Taki zestaw polecany jest na śniadanie dla osób z problemami z jelitami.

 

Czy używam kostek?

Od kiedy mam Termomix przygotowuję sobie takie kostki/koncentrat bulionu właśnie w nim. Robię dużą porcję na zapas. Wcześniej zdarzało mi się posiłkować kostkami BIO / eko. Na sklepowych półkach bez problemu można już takie znaleźć. Pamiętaj tylko, aby uważnie czytać skład, nasycone tłuszcze (np. olej palmowy) czy cukier naprawdę nie są potrzebne.

 

Czy zjadam buliony mięsne?

Tak. Wtedy, kiedy jemy domowy rosół u babci –  robiony na kurze z domowej hodowli.

Z uwagi na moje preferencje smakowe i stosunek do jedzenia nie przekonuje mnie regularne jedzenie wywarów mięsnych. Ja wiem, są głosy, że wywary z kości, skór, ścięgien itd. są dobrym źródłem np. kolagenu, który korzystnie może wpływać na organizm. Wiem, że on tam jest, co można zauważyć patrząc na zgęstniały rosół pozostawiony w lodówce….. Nie przekonuje mnie jednak płyn robiony z takich produktów.

Raz na jakiś czas rosół u babci jest dla mnie ok. Do codziennego gotowania zdecydowanie wybieram wywar warzywny. Szczególnie, że zupy jadamy często.

 

#dobrzuchamalucha – polecam podawanie dzieciom wywarów warzywnych. Jeżeli chcemy dodać mięso proponuję przygotować oddzielnie i dodać do zupy już na talerzu. Jeśli podajesz dziecku wywar mięsny koniecznie zawracaj uwagę na jakość /pochodzenie mięsa!

 

Dodawanie tłuszczów dobrej jakości do wywaru warzywnego jest dla mnie jak najbardziej ok. Także np. olej rzepakowy, oliwa z oliwek czy z umiarem masło (jeśli jadasz nabiał) śmiało można dodać aby wzbogacić smak.

 

A JAK JEST U CIEBIE?

robisz wywary warzywne czy mięsne?

 

 

 

 

 

 

4 komentarze
  • Paulina
    Posted at 20:43h, 20 lipca Odpowiedz

    Hej Daria! Bardzo przydatny wpis. Musze pokazac mamie i tesciowej;-) ja od jakiegoś czasu robie tylko warzywne buliony ale dodaje korzen lubczyka i czasami troche maselka. Jak to oceniasz?

    • Daria Rybicka
      Posted at 21:22h, 20 lipca Odpowiedz

      super pomysł z tym lubczykiem, fajnie wzbogaca smak. Kolejnym razem będę pamiętać 😉

      co do masła – dodawanie tłuszczów dobrej jakości do wywaru warzywnego jest dla mnie jak najbardziej ok. Także np. olej rzepakowy, oliwa z oliwek czy z umiarem masło (jesli nie występują jakieś przeciwwskazania) śmiało można dodać aby wzbogacić smak.
      A co do mamy i teściowej – to wiem jak jest. Królowa zawsze ma rację 😉
      pozdrawiam całą rodzinę

  • Agnieszka
    Posted at 23:16h, 21 sierpnia Odpowiedz

    Polecam jeszcze olej lniany jako dodatek.

    • Daria Rybicka
      Posted at 15:13h, 22 sierpnia Odpowiedz

      zdecydowanie dobry pomysł, tylko polecam dodawać go „na zimno” tzn. bezpośrednio do zupy na talerzu, a nie do gotowania w garnku 🙂

Post A Comment