SOCIAL MEDIA
Daria Rybicka - dietoporady | Jak zadbać o ciało
13
post-template-default,single,single-post,postid-13,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_from_right,qode-content-sidebar-responsive,transparent_content,columns-3,qode-theme-ver-13.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Jak zadbać o ciało

dietoporady-daria-rybicka-jak-zadbac-o-cialo-00001

 

Należę do osób, które dotychczas niespecjalnie dbały o ciało. Wstyd się przyznać, ale tak było.

Było… bo od pewnego czasu zaczęłam to zmieniać. Poniżej pokażę Wam jak to zrobiłam.

 

1. WODA

Dla dobrej kondycji organizm potrzebuje odpowiedniej ilości płynów. Dlatego przede wszystkim dbam o jego dobre nawodnienie.

Ja z tym punktem nie miałam trudności, ponieważ picie dużej ilości wody jest dla mnie naturalne. Wiem jednak, że sporo osób ma z tym problem, dlatego będzie oddzielny duży wpis na ten temat – promise.

Jako pierwszy krok zacznij się zastanawiać i zapisywać ile wody dziennie pijesz. Stawiaj po prostu kreski każdego dnia w kalendarzu lub na kartce papieru – 1 kreska to 1 szklanka wody. Możesz również wykorzystać telefon – są specjalne aplikacje np. Water your body lub Hydro, które wspierają w kontrolowaniu ilości wypitej wody. Sprawdź najpierw ile wody wypijasz obecnie i zastanów się, jaki chcesz zrobić kolejny krok.Na przykład jeżeli pijesz 2 szklanki wody nie musisz od razu stawiać przed sobą celu „wypiję 10 szklanek dziennie”. Przemyśl o ile szklanek (realnie) możesz zwiększyć tą ilość i zacznij działać.

2. RUSZ SIĘ!

Tak wiem, łatwo powiedzieć…

Po prostu trzeba się ruszyć – tylko tyle i aż tyle! Nie musisz biegać, czy chodzić na siłownię tylko dlatego, że tak robią inni. Zacznij od większej aktywności na co dzień – dłuższe spacery z dzieckiem, wysiadanie przystanek wcześniej (jeżeli jeździsz komunikacją miejską), zamiana samochodu na spacer jeśli idziesz do pobliskiego sklepu, czy częstsze wychodzenie z psem itd.

Polecam też sprawdzenie, ile kroków dziennie robisz – można wykorzystać krokomierz lub aplikację w telefonie.

Dla mnie to jest świetna motywacja. Codziennie sprawdzam swoje statystyki i zastanawiam się, w jaki sposób kolejnego dnia mogę je poprawić. To działa, serio!

Zastanów się, czy i ile razy w tygodniu jesteś gotowa do wprowadzenia dodatkowej formy ruchu? Zdecydowanie wybierz to, co lubisz robić najbardziej – basen, fitness, a może po prostu wieczorny trucht czy spacer z kijami dla odstresowania po całym dniu?

I tu jest obszar, nad którym chcę popracować. Jestem w ciąży więc nie będę biegać, czy chodzić na siłownię. Ciąża jest zagrożona więc zajęcia fitness dla mam z brzuszkami, na które chodziłam przy pierwszej ciąży też odpadły. Ale od jakiegoś miesiąca zobaczyłam „2” na zwolnieniu, co oznacza, że w końcu mogę zacząć bardziej się ruszać niż poza obręb własnej kanapy 😉

Nie ma więc wymówek, biorę się za siebie. Postawiłam na codzienne spacery – mój cel, to co najmniej 7 000 kroków dziennie.

Uwielbiam też basen. Założyłam, że będę pływać co najmniej 2x w tygodniu. Julek wyzdrowiał i mam nadzieję, że ten stan potrwa przez jakiś czas więc planuję jeździć na basen rano. Jeżeli zdarzy się jednak coś nieplanowanego czyt. choroba Julka 😉 będę wykorzystywać późne wieczory. Uważam, że warto zaplanować sobie taki plan B, aby później przy ewentualnych trudnościach nie szukać wymówek.

To tyle moich planów. Cieszę się, że podzieliłam się nimi w tym miejscu – będę miała dodatkową motywację do działania 😉 Dam Wam znać jak mi idzie.

Jaki macie pomysł na swoją aktywność fizyczną? Co chcecie robić i ile razy w tygodniu?

Przyłączcie się do mnie!

 

3. PEELING

W połączeniu z masażem szorstką gąbką zagościł u mnie dopiero ostatnio 😉 Robię go zwykle raz na tydzień (pewnie lepiej byłoby ze 2 x tydzień, ale i tak jestem z siebie dumna). Kupiłam w końcu porządne kosmetyki do ciała i stwierdziłam, że szkoda kasy na wklepywanie w siebie wypasionego kremu na niezłuszczony naskórek… Teraz wykorzystuję błoto z Morza Martwego. Daje fajne efekty – nie tylko złuszcza, ale również od razu odżywia skórę. Ma jednak minus – ten, który używam jest sypki więc przed użyciem muszę go sama przygotować tj. rozmieszać z wodą. Jest trochę zachodu, ale za to nie rujnuje kieszeni 😉

Jakie macie swoje ulubione produkty? Chętnie się doradzę w tym temacie.

 

4. MASAŻ

Wykonuję go łącznie z peelingiem – wykorzystuję zwykłą szorstką gąbkę (3.). Można również zastosować ręczny masażer np. z drewnianymi wypustkami (4.). Do tego staram się pamiętać o naprzemiennym zastosowaniu zimnego i cieplejszego mocnego strumienia wody (chociaż pod koniec prysznica 😉 ).

 

5. KOSMETYKI DO ZADAŃ SPECJALNYCH

Z uwagi na ciążę podstawą mojej obecnej pielęgnacji w zakresie kosmetyków na skórę ciała są preparaty dla kobiet w ciąży.

Zakochałam się w firmie Elancyl.

Mam porównanie, ponieważ w pierwszej ciąży wypróbowałam bardzo wiele produktów i jak dotąd bezkonkurencyjne są produkty Elancyl. Obecnie używam kremu przeciw rozstępom (2.) oraz olejku do ciała (1.). Jeśli się zdecydujesz na zakup, polecam sprawdzić ceny w Internecie – te 2 produkty (w tym balsam 500ml) kupiłam za 120zł w internetowej aptece więc jest ogromna różnica w porównaniu do cen w stacjonarnych sklepach.

dietoporady-daria-rybicka-jak-zadbac-o-cialo-00002

Jeżeli potrzebujecie po prostu nawilżających preparatów to polecam szczególnie SVR Xerial oraz dobrej jakości olej kokosowy.

SVR Xerial

SVR Poleciła mi moja niezawodna Dermatolog. Ma jedną podstawową cechę – MEGA nawilża skórę więc zdecydowanie polecam ten produkt dla zapominalskich. SVR Xerial ma dużą zawartość mocznika, który utrzymuje wodę w naskórku. Dodatkowo ułatwia wchłanianie innych substancji np. leków jeżeli musicie takich używać na skórę ciała.

Olej kokosowy

Dobrej jakości (nierafinowany, tłoczony na zimno) olej kokosowy u mnie fajne sprawdził się jako preparat nawilżający skórę, który stosowałam bezpośrednio po kąpieli. Z pewnością w porównaniu do pozostałych propozycji jego plusem będzie cena.

dietoporady-daria-rybicka-jak-zadbac-o-cialo-00004

Oczywiście poza powyższymi metodami fundamentem do dobrego funkcjonowania i wyglądu naszego ciała jest sen i (w dużym skrócie) dobre, zdrowe jedzenie – szczególnie zachęcam do zwiększenia ilości produktów pochodzących od roślin – warzywa, owoce oraz produkty zbożowe dobrej jakości – pełnoziarniste pieczywo, kasze itd..

Dla specjalistów od dbania o ciało powyższe wskazówki to nic odkrywczego. Dla mnie ważny krok w zadbaniu o siebie. Prawda jest taka, że często nie mamy czasu czy nawyku do tak podstawowych rzeczy, a od czegoś trzeba zacząć. Ja widzę już u siebie różnicę J A jak jest u Was?

Piszcie, chętnie poznam Wasze metody na zadbane ciało.

No Comments

Post A Comment