SOCIAL MEDIA
Daria Rybicka - dietoporady | Codzienność. Nie potrzebuję fajerwerków.
1518
post-template-default,single,single-post,postid-1518,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,side_menu_slide_from_right,qode-content-sidebar-responsive,transparent_content,columns-3,qode-theme-ver-13.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive

Codzienność. Nie potrzebuję fajerwerków.

Kilka lat temu poznałam fajną dziewczynę. Przebojowa, potrafiła góry przenosić i świat zdobywać. Nie było rzeczy niemożliwych. Nie było w jej słowniku “nie da się zrobić”. Fajna nawet była… Była. Bo powiem Wam, że jak patrzę na siebie dosłownie sprzed kilku lat to widzę zupełnie inną osobę.

Ja Dziś to nieco inna Daria niż ja Wtedy. I powiem Wam, że dobrze mi tu gdzie jestem. Wiele się zmieniło, dużo doświadczyłam, jeszcze więcej zrozumiałam. Ułożyłam siebie na nowo. Pomimo wszystko i dzięki wszystkiemu, co doświadczyłam. Trochę jak puzzle w środku układała się nowa JA. Dziś nie ma poczucia, że “mogę góry przenosić”.  Dziś jest przekonanie, że dam sobie radę. Wiem kim jestem, czego chcę, co umiem i mam poczucie własnej wartości. Ale dziś nie o tym.. Dziś będzie o docenianiu codzienności, o radości z TU i TERAZ.

 

“Nigdy, przenigdy nie wolno odkładać szczęścia na jutro”

I. Mauro

 

Nie jest ważne czy masz kredyt na głowie, czy nie. Czy pracujesz na etacie, czy masz własny biznes. Czy zarabiasz “fajną kasę” czy masz więcej długów niż włosów na głowie… Tak czy siak, jeśli nie nauczysz cieszyć się z rzeczy małych, nigdy nie docenisz tych większych.

Wróciłam dziś do zdjęć z weekendu. Fajny był. Taki zwykły, rodzinny, bez pośpiechu i większych planów. Był czas na spacer i ulubione ciasto Julka *przepis na tartę cytrynową znajdziesz TUTAJ). Na obserwowanie chłopców i czas tylko dla mnie, choć chwilę, chociaż #kwadransdlasiebie

Wróciła do mnie jedna myśl – to jak bardzo zaczęłam doceniać codzienność.

 

Nie potrzebuję już fajerwerków. Cieszę się z tego co dziś.

 

Cieszę się z uśmiechu Julka i obserwowania go na placu zabaw. Z uśmiechów Kubusia i choć kilku chwil razem spędzonych z J. Cieszę się też z tego, że w końcu zaczęłam to doceniać, zauważać i celebrować. Zapisywać na koniec dnia w pamięci to co dobre spotkało mnie danego dnia.
Nie skupiać się na tym, że ciężko i źle, że zmęczenie i złe samopoczucie.

 

 

daria rybicka

 

DARIA RYBICKA

 

DARIA RYBICKA

 

DARIA RYBICKA

 

Życie, jak to życie, nie jest super przez cały czas. Też miewam pod górkę. Często dostaję białej gorączki i później sama siebie stawiam do pionu. Miewam gorsze dni, ubieram się w dres i bez makijażu maszeruję po ulicach.  Miewam też takie, kiedy nakładam różową szminkę i uśmiecham się najszerzej jak potrafię. A kiedy jest mi źle tłumaczę sama sobie, że czasami trzeba dać sobie czas, odpuścić – samej sobie i światu. A później złapać kolejny świeży oddech i iść do przodu. I doceniać. Doceniać ten czas.

Tyle myśli na dziś. Potargane, ale od serca.

 

A wracając do weekendu. W niedzielę wyszliśmy na spacer, a dotarliśmy na Pragę.  Trafiliśmy do  Boska Praga  . Było przedpołudnie więc zaproponowano nam śniadanie. Tradycyjne, smaczne, jajecznica pierwsza klasa. Julek zachwycony naleśnikami, a ja bardzo dObrą kawą i gościnnością (kelner pozwolił nam zejść do kącika zabaw pomimo tego, że był jeszcze niedostępny dla gości). Duży plus za miejsce dla dzieci i pomysł z Panią Animatorką, która zajmowała się maluminium gośćmi (była tylko trójka więc lepili babeczki z masy solnej).

Przyjemne wnętrze, smaczna kawa. Z pewnością wrócimy.

Zobaczcie jak było.

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

 

daria rybicka

 

Processed with VSCOcam with a5 preset

 

daria rybicka

 

daria rybicka

 

 

1Comment

Post A Comment